Zdezorientowana wilczyca obudziła się na powierzchni. Nie byli już w tym ciemnym korytarzu.
Zajście pamięta jak przez mgłę. Nie wie jak się tu dostała i co jej się stało. W panice zaczęła się rozglądać. Zobaczyła Tail'a. Chciała wstać, lecz czuła, że jej łapy są jak z kamienia. Chciała krzyknąć, ale poczuła nagły ból w klatce piersiowej. Zwijała się z bólu.
-Nie ruszaj się - warknął Tail.
Nie wiedziała o co chodzi, więc postąpiła z rozkazem.
-C-co się stało?- szepnęła.- Jak się tu dostaliśmy?
-Normalnie- syknął przez kły.
-Gdzie jesteśmy? Ja chcę już wracać do domu!- Image zaczęła odzyskiwać rozum.
-Nie dasz rady.
- No przepraszam bardzo!- warknęła rozwścieczona - Ty mnie tu przywlokłeś to Ty masz mnie z tego miejsca zabrać! - Czuła, że napełnia ją gniew.
Tail zaśmiał się tylko. Potem odwrócił się i popatrzył na nią.
- Jeśli chcesz wracać do domu to proszę. Droga wolna! - Po tych słowach zaczął uciekać. I zniknął.
Dopiero teraz wilczyca rozejrzała się chcąc dowiedzieć się czegoś więcej z otoczenia.
Było tu zimno i ciemno. Wokoło były jakieś kartony. Ściany były pomazane graffiti. Pokoik był mały, ale dawał poczucie bezpieczeństwa. Wilczyca oceniła sytuację. To był jakiś opuszczony magazyn.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz