niedziela, 8 stycznia 2012

Niepewność .

   Image siedziała razem ze swoim przyjacielem Pink'im . Byli zmartwieni , że z ich powodu stado było poranione . Wstydzili się pokazać przed resztą . Byli na ich oboje źli . Pink'e położył łapę na łapie Image . Popatrzyła na niego ze łzami w oczach . Spuściła głowę i zabrała swoją łapę . Pink'ie patrzył się przed siebie . Był zmartwiony i zadumany . Chciał pocieszyć swoją przyjaciółkę , tylko nie wiedział jak . Położył się .
   Image wstała , popatrzyła na niego i poszła , tak po prostu poszła . Pink'ie chciał iść za nią , ale ona powiedziała ,,nie'' więc siedział . Poszedł nad plażę . Usiadł na kamieniu i , zwiał wiatr . Zachodziło właśnie słońce . ,,Ładnie tu '' pomyślał . Patrzył nadal na tę jasną kule , która chowała się w wodzie . Z tyłu usłyszał hałas . Nie głośny , cichy . Szła tam jakaś obca wilczyca . ,,Ładna '' - wpadła mu od razu taka myśl . Skoczył ze skały na której siedział . Po cichu szedł przez zarośla . Nie chciał się na razie pokazywać . Szedł za nią . Byli w jakimś miejscu .
   Było to jezioro z wodospadem . Wszystko otaczał gęsty las . Na ziemi kwitły kwiaty . 

   Pink'ie spoglądał na tą ładną wilczycę . Rozmarzył się . Chciał się jakoś odezwać , ale był z natury bardzo wstydliwy . Dobierał słowa jak coś powiedzieć . 
  W tym samym czasie dziewczyna ta weszła do wody . Zanurzyła się i nie było jej widać . Kiedy wynurzyła się , wpływała po niej woda . Pink'iemu zaróżowiły się policzki . Położył się . Wilczyca nadal była w wodzie . kiedy wyszła  Pink'ie wstał i chciał się cofnąć , ale przez przypadek wszedł na gałąź która się połamała . Wilczyca zerwała się i zaczęła uciekać .
    Pink'ie biegł za nią . Chciał ją dogonić , porozmawiać . Była bardzo szybka , ale to mu nie przeszkadzało . Biegł dalej , ona nie patrzyła się za siebie . Za bardzo się bała . Kiedy wpadli na plażę , nie wiedziała gdzie biec , ponieważ gdy pobiegnie w lewo lub w prawo będzie ją widać i tak . Postanowiła w ostateczności walczyć z nim . Odwróciła się , ku jej zdumieniu wilk ten nie był straszny . Wręcz przeciwnie wydawał sie bardzo miły . Zrobiła duże oczy i patrzyła się . Chciała coś powiedzieć, tylko co? 
   Pink'ie widział ją , nie była już taka zestresowana . Odezwał się pierwszy ;
- Cześć . 
  Wilczyca nic nie powiedziała , nie wiedziała co robić . 
- Jak masz na imię? - zapytał się po raz kolejny .
  Nadal nic . 
- Nic Ci nie zrobię .. 
-To czemu mnie śledziłeś?!
-Co ja?! Nie .. to znaczy .. ja nie do końca .. 
  Wilczyca zauważyła , że rumienią mu się policzki . 
- Ev ..
-co?
-Tak mam na imię .
-A .. a ja Pink . 
-Ładnie .. 
-Dzięki - powiedział speszony . 
- Chcesz się gdzieś przejść? 
-no dobra .. gdzie?
- Na przechadzkę ..
  Pink zaczął iść . Ev obok niego . Nie odzywali się do siebie . Ev miała dość tego milczenia . 
- Właściwie czemu nie odezwałeś się pierwszy? Wtedy kiedy podążałeś za mną?
- Wstydziłem się .. -Czego? Ja nie gryzę .. 
-Z natury taki jestem .. 
  Szli . Teraz już w ciszy . Nagle Pink zobaczył Image . Siedziała sobie na drzewie i się patrzyła . Była z jakimś kolesiem .
- Pewnie to ten cały Sik - powiedział do siebie . 
-Co?
-Nic . 
   Pink zrobił się nagle jakiś zazdrosny . Nie czuł tego nigdy wcześniej . 

2 komentarze: