Szli długim korytarzem ścieku . Było tam chłodno i ciemno . Image szła, zła na swojego towarzysza . Jak on mógł kazać jej tu wskoczyć , no ale przynajmiej uciekli . Nie odzywali się do siebie przez pewien czas , za zaczął zapadać zmrok . Tail mruknął cicho :
- Która już jest?
- Nie wiem . Zaraz 20:00 ... - westchnęła .
Tail'owi drgnął lekko mięsień na policzku .
-Coś się stało? ...
-Nie nic .
Wilczyca nie odpuściła , musiała wiedzieć co jest .
- Proszę , powiedz ... - popatrzyła na niego .
- Po prostu ... musisz uciekać .
-Co? Dlaczego? - warknęła .
-Przeze mnie . Jestem niebezpieczny .
-Nie wieżę .
Nagle zapadła godzina 20 : 00 . Tail zaczął się przekształcać , zrobił się większy , sierść była cała czarna a oczy czerwone . Zęby wydłużyły się tak samo jak pazury . Zaczął ryczeć .
Przestraszona wilczyca uciekała tak szybko jak może . Ale to było za wolno . Bydlak dogonił ją i jednym krótkim machnięciem łapy wywalił ją i uderzył o ścianę . Image czuła , że nie da rady się podnieść . Jak to możliwe? On potworem?
-Ta ...
- nie mogła skończyć bo poczuła ugryzienie . Coś zmiażdżyło jej klatkę piersiową . Przed oczami zrobiło jej się ciemno .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz