piątek, 23 marca 2012

Darkness.

     Nie wiedzieli co robić . Obydwa wilki patrzyły na zbliżające się niebezpieczeństwo . Były przestraszone , ale najbardziej Image . Nie mogła uwierzyć w to co się dzieje . Spojrzała kątem oka na swojego towarzysza , zobaczyła na jego pysku delikatny i tajemniczy uśmiech . Co to mogło znaczyć? Ma plan? Chce walczyć?
     Nagle usłyszała ujadanie . Co to było? Myśli jej się plątały , nie dała rady już tego wytrzymać . Tail szturchnął ją w łapę i pokazał kratkę ściekową . A więc o to chodziło . Skinęła powoli głową i sprężyła mięśnie by zdążyć wskoczyć . Tak jak przeczuwała , jej przyjaciel w mgnieniu oka otworzył klapę . Image wskoczyła szybko , a za nią Tail .
- Już nie wejdą tutaj . - spojrzał porozumiewawczo .
- A skąd wiesz? - spytała trochę rozgniewana .
-Eh , eh .. kochana boją się tu wejść .
-Dlaczego?
-No bo tu mieszka mój znajomy , trochę straszny , ale znajomy . - westchnął .
- Czyli kto?! - Wrzasnęła poirytowana tą tajemniczą gadką .
-Znasz  Darkness'a?
-Nom kojarzę , właściwie znałam go.
-To o niego chodzi .
      Tail zaczął iść jakby nigdy nic .
-A ty gdzie znowu?
- No do niego? Idziesz czy zostajesz?
       Wilczyca rozejrzała się naokoło . Było bardzo ciemno i chyba widziała szczura . Tak wolała iść . Ruszyła za nim .
                                                                ***

                           ( Darkness )
     Po bardzo długiej drodze znaleźli się w pokoiku . Był mały , ale za to przytulny .
    Darkness nie  był taki straszny na jakiego wyglądał . Był wprawdzie biały ,  przednie kończyny były fioletowe , a uszy i szyja czarne . Ciao pokrywały czarne cętki i paski na ogonie . Na uchu miał białą gwiazdkę oznaczającą shamanizm , a dzwonek na łapie był cechą tylko dla 'złych' .
-Co was do mnie sprowadza? -zapytał .
-Chcemy wrócić do domu - powiedziały obydwa wilki równocześnie .
-Aham , no to źle trafiliście . Nie znam drogi ... ale musicie wpaść do mojego przyjaciela . On wam pomoże .
- A gdzie on jest?! - krzyknęła Image.
-poszukajcie - Wymawiając te słowa zmienił się w proch który nagle zniknął .
-No brawo geniuszu ! - wrzasnęła na Tail'a .
-Co?! Ja NIC nie zrobiłem ! - popatrzył na nią jak na wariatkę.
-Ouh ! Po co ja z tobą szłam?!
-Nie wiem !!
     Naburmuszona wilczyca ruszyła za kolegą . No cóż , była zdana tylko na niego .

1 komentarz: